Sposób na pomaganie potrzebującym wymyśliła dla swojego sklepu internetowego. Dziś podbija serca amerykańskich “gigantów”. Rozmowa z Moniką Wielą, założycielką projektu Give Back Box.

Napisane przez admin |06 Feb 16 | 0 komentarzy

Sposób na pomaganie potrzebującym wymyśliła dla swojego sklepu internetowego. Dziś podbija serca amerykańskich “gigantów”. Rozmowa z Moniką Wielą, założycielką projektu Give Back Box.

2012 rok, Monika Wiela zamieszkuje w Chicago. Przechadzając się codziennie wzdłuż Michigan Avenue mija żebraków przesiadujących na ulicy, proszących o pieniądze, jedzenie czy pracę. Widując od miesięcy te same twarze, pewnego dnia zauważa bezdomnego mężczyznę, którego nie spotkała tam nigdy wcześniej. Trzymał on znak z napisem “I need shoes” [tłum. Potrzebuję buty]. Monika w tamtym czasie prowadziła własny sklep online z butami, dlatego miała nieodparte wrażenie, że ta wiadomość jest skierowana prosto do niej.

Budząc się następnego dnia Monika wpadła na pomysł, że każde pudełko, które będzie wysyłane z jej sklepu internetowego, oznaczy specjalną etykietą zwrotną i poprosi swoich klientów o niewyrzucanie go, tylko włożenie do środka swoich starych butów czy nieużywanych już ubrań. Pudełka z naklejoną etykietą zwrotną zostałaby zaadresowane prosto do organizacji dobroczynnych, a następnie trafiałyby do osób potrzebujących.

,,Moją wizją jest, by każdy sklep online w Stanach Zjednoczonych korzystał z tego rozwiązania. Jest to sposób, dzięki któremu możemy pomóc milionom potrzebujących. Poza tym jest to kwestia ekologiczna, bo zabezpieczamy te pudełka przed wyrzuceniem ich prosto na odpady. Dziennie ok. 10 milionów pudełek wysyłanych przez sklepy e-commerce przemierzają całe USA. Chciałabym dać konsumentom możliwość wyboru, czy chcą wyrzucić to pudełko, czy może zapakują do niego niepotrzebne ubrania, odeślą paczkę i w ten sposób pomagą innym ludziom.”

Powiedziałaś, że około roku zajęło Ci znalezienie partnerów, organizacji i dostawców, by Give Back Box mógł sprawnie działać. Od czego wszystko się zaczęło?

Pierwsza rzeczą, którą zrobiłam, gdy wpadłam na pomysł z Give Back Box było znalezienie schroniska dla osób bezdomnych w Chicago. Umówiłam się z nimi na spotkanie i przedstawiłam im swój pomysł. W skrócie wyglądało to mniej więcej tak: „Słuchajcie, mam taki pomysł, żeby w paczkach z butami, które wysyłam do klientów zostawiać broszurkę z informacją, że jest to pudełko zwrotne z naklejką zaadresowaną na organizację dobroczynną. Że mogą do niego włożyć swoje stare ubrania, buty, czy cokolwiek czym chcieliby się podzielić, a tylko się zmieści i odesłać paczkę :) I zapytałam, czy jest możliwe abym etykietę zwrotną zaadresowała na to schronisko, by te pudełka przychodziły bezpośrednio do nich.

W schronisku okazało się, że potrzebują właściwie wszystkiego – więc na cokolwiek, co by przesłano zawsze znajdzie się jakaś potrzebująca osoba. Postanowiłam to wykorzystać i zaczęłam nadawać pierwsze pudełka z etykietą zwrotną w swoim sklepie z butami i tak to się zaczęło. Po jakimś czasie – były to może dwa lub trzy tygodnie po spotkaniu – dostałam wiadomość ze schroniska, że przyszły pierwsze pudełka. Od razu tam pobiegłam i…

 

 

IMG_0879-horz(Moment otwarcia pierwszych pudełek. Archiwum prywatne)

 

To był niesamowity moment w moim życiu. Ja naprawdę rzadko się wzruszam, a w tamtym momencie po prostu łzy leciały mi z oczu.Te pudełka były tak napakowane… Było nawet jedno, w którym znaleźliśmy chyba ze 40 sztuk odzieży, które były tak wepchnięte, że pudełko musiało być całe oklejone taśmą. Było naprawdę bardzo ciężkie i ktoś zdołał napchać tam taką masę ubrań :) Wtedy przyszło 5 paczek. To była bardzo mała ilość. Natomiast już tego pierwszego dnia, gdy je zobaczyłam, pomyślałam: “OK, to jest to, co chcę robić.” :) Skoro to działa dla mojego małego sklepu internetowego, to dlaczego nie zadziała w każdym innym sklepie online w Ameryce? W tym momencie pojawił się pomysł na Give Back Box jako osobną inicjatywę, która byłaby dostępna dla każdego sklepu internetowego w Ameryce, tym samym dla każdego ich klienta. Wizja ta pojawiła się momentalnie, kiedy otworzyłam te pudełka i zobaczyłam, że to działa – że ludzie będą je odsyłać i jeśli tylko powiększymy skalę, to będziemy w ten sposób mogli pomóc milionom ludzi.

Więc taki był początek. A co chcecie osiągnąć w ciągu najbliższych paru lat?

Chciałabym, żeby każde pudełko, które będzie wysyłane ze sklepów internetowych w Stanach Zjednoczonych, było pudełkiem Give Back Box. By Give Back Box stał się takim systemem jak dziś karta płatnicza, która jest nieodzowna, i której każdy używa w internecie. Plan jest jasny – chcę, żeby każde pudełko, które krąży w Stanach Zjednoczonych było Give Back Box. Natomiast jeśli chodzi o inne kraje, to zdradzę, że w marcu ruszamy już w Kanadzie.

IMG_3101

(Historyczny moment wrzucenia pierwszej etykiety w Newegg.com – pierwsza olbrzymia firma, która zaczęła program GBB. Archiwum prywatne)

Widzę, że rozwijacie się dość szybko.

Jest spore zainteresowanie ze strony innych krajów. Kanada będzie na pewno pierwsza, bo jest to ,,po sąsiedzku”. Idzie to za sprawą sklepów, z którymi współpracujemy w USA. Każdy z nich ma oddział w Kanadzie, w związku z tym naturalną rzeczą jest wprowadzenie Give Back Box również tam. Do tego dojdzie na pewno już za niedługo Wielka Brytania … A później zobaczymy :)

Czy masz jakieś rady dla nowo powstałych przedsięwzięć, tak aby były one bardziej skuteczne i rozpoznawalne?

To co mi pomogło najbardziej, to było udanie się po pomoc do dużych firm. Myślę, że samej z takim pomysłem, lecz bez wsparcia innych firm nie udałoby mi się osiągnąć tego wszystkiego. Zazwyczaj musiałam sama ,,pchać się” i podbijać do każdej z tych organizacji, z którymi dzisiaj współpracuję. Powiedzmy sobie szczerze, w większości tych przedsiębiorstw, które dziś istnieją, dział ds. zrównoważonego/ekologicznego rozwoju nie jest działem nr 1. A jednak to, co im przedstawiłam, było dla nich bardzo interesujące.

Należy udać się z pomysłem, który już działa, jest łatwy do wdrożenia i taki, który oni będą mogli od razu u siebie wykorzystać. To musi być coś takiego, by mogli sobie pomyśleć: “Będziemy cool robiąc to” :) Bardzo łatwo jest w ten sposób dostać wsparcie takich gigantów. Każdy, kto ma jakikolwiek pomysł, który jest w stanie pomóc naszej planecie czy zrobić coś dobrego, powinien zorientować się, jaki gigant mógłby pomoc w “rozdmuchaniu” tego interesu, czy zrobienia rozgłosu na ten temat – przykładowo duża firma telefoniczna, stacja telewizyjna, czy jakiś producent. Mi to bardzo pomogło i wiem że takie firmy są chętne do współpracy, dopóki ludzie będą to wspierać i się angażować, jeśli faktycznie robi się coś dobrego.

Moją radą jest również: Idź od razu do najwyższej półki. Moi znajomi mówili: ,,Po co tam idziesz, przecież nikt z tobą nie będzie rozmawiał” :) I zupełnie przypadkowo, moje pierwsze spotkanie, jakie kiedykolwiek miałam w sprawie Give Back Box, odbyło się od razu w Amazonie. Także trzeba od razu strzelać do największych :) Wtedy dużo więcej się dzieje i można się bardzo rozwinąć.

Dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za globalny rozwój projektu!

Adres strony internetowej: https://givebackbox.com/


Dołącz do newslettera, aby być na bieżąco z informacjami dotyczącymi społecznego zaangażowania biznesu.




Powrót do bloga

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się do naszego newslettera, aby być na bieżąco z informacjami dotyczącymi społecznego zaangażowania biznesu.

Zamknij